851. Toy Story 2, reż. John Lasseter

851. Toy Story 2, reż. John Lasseter

Seria: Toy Story #2Reżyseria: John Lasseter

Scenariusz: Andrew Stanton, Rita Hsiao, Chris Webb, Doug Chamberlin

Zdjęcia: Sharon Calahan

Muzyka: Randy Newman

Kraj: USA

Gatunek: Animacja, Komedia, Familijny

Premiera światowa: 13 listopada 1999

Premiera polska: 07 maja 2010

Polski dubbing: Robert Czebotar, Łukasz Nowicki, Izabella Bukowska, Witold Pyrkosz, Jan Kulczycki, Mikołaj Muller, Tomasz Sapryk, Emilian Kamiński, Edyta Olszówka, Piotr Gąsowski, Mateusz Sojczyński

    Zabawki znowu zostają ożywione na wielkim ekranie! Tym razem Lasseter postanowił skorzystać z pomocy początkującego Asha Brannona. Pomiędzy pierwszym a drugim filmem minęły 4 lata, w którym to czasie Lasseter nie próżnował, a zajął się produkcją innej animacji, „Dawno temu w trawie”, do której możemy odnaleźć wiele nawiązań w „Toy Story 2”. Nowy film nie traci wiele na wartości i uznano go za jedną z najlepszych kontynuacji w historii kina, o czym świadczyć mogą również liczne nagrody i nominacje, które zdobył.

    Mały Andy (Mateusz Sojczyński) i jego zabawowy kowboj Chudy (Robert Czebotar) mają razem wyjechać na obóz dla kowbojów. Niestety, tuż przed wyjazdem Chudy doznaje uszkodzenia przez co Andy postanawia go nie zabierać. Chudy obawia się, że poszedł w odstawkę tylko dlatego, że się popsuł. To jednak nie przeszkadza mu uratować kumpla z opresji, kiedy o mało nie zostaje sprzedany na wyprzedaży. Na miejscu pojawia się jednak tajemniczy kolekcjoner, który kradnie Chudego i zabiera do swojego domu. Przyjaciele, z Buzzem (Łukasz Nowicki) na czele, po zidentyfikowaniu porywacza wyruszają szeryfowi na ratunek. W tym czasie Chudy poznaje swoją filmową przeszłość oraz dawnych kompanów, którzy informują go, że porywacz ma zamiar zarobić na nich mnóstwo pieniędzy wysyłając ich do Japonii do muzeum zabawek. Wkrótce szeryfowi przyjdzie zmierzyć się z trudną decyzją, która raz na zawsze zaważy na jego życiu.

    Pomimo tego, że film nie wprowadza zbyt wiele nowości (gdyż znowu w fabule mamy żywe zabawki), to jednak twórcy wciąż mają nowe pomysły na urozmaicenie widzowi seansu. Ponownie serwuje się dzieciakom sporą dawkę emocji. Po raz kolejny bohaterom przyjdzie zmierzyć się z odrzuceniem przez dzieci ze względu na nieuchronne ich dorastanie. W pierwszej części chodziło raczej o zmienność dzieci na tym etapie ich rozwoju, jeżeli chodzi o zabawki. Z kolei w drugiej twórcy skupiają się na dorastaniu młodych i tym jakie są tego konsekwencje dla naszych towarzyszy zabaw. Tą historię symbolizuje pojawienie się nowych postaci –dawnych kompanów Chudego, czyli Jessie, Pete`a oraz Mustanga. 

Opowieść, którą snuje Jessie jest nie tylko wciągająca, ale także i bardzo poruszająca. Bo czy nie każdy z nas miał zabawki, z którymi trudno było mu się rozstać chociaż wiedział, że musiał? A być może do niektórych z nich mamy taki sentyment, że po prostu zostawiamy sobie jedną, ot tak, z sentymentu. Jednakże po tych chwilach zadumy, której przyjdą podczas filmu dostajemy także sporą dawkę rozrywki. Po pierwsze bohaterowie przeżywają liczne przygody, które muszą się przytrafić kiedy jesteśmy małą zabawką i przebywamy pół miasta, żeby odnaleźć inną zabawkę. Do takowych zaliczyć można spotkanie Buzza z innymi Buzzami, a także ze swoim odwiecznym wrogiem. Tutaj w pewnym momencie jest nawiązanie do sagi „Gwiezdnych Wojen” i jej kultowego tekstu. No a po drugie film gwarantuje dobry humor. Nie są to może żarty, przez które będziemy boki zrywać ze śmiechu, nie mniej Rex i jego krótkie rączki, a także Hamm i jego przeskakiwanie kanałów może rozbawić. Poza tym twórcy postanowili zorganizować także coś na wzór „wpadek filmowych” podczas napisów, co często stanowi najśmieszniejszy element filmu. Jednakże pomimo tego film momentami trochę przynudza i ma się wrażenie, że zbędnie się go przedłuża.

    Tak jak przy pierwszym filmie, tak też przy jego kontynuacji możemy pozachwycać się wspaniałą animacją. Pomimo tego, że zdecydowanie różni się od innych produkcji Pixara to jednak twórcy dalej postanowili się jej trzymać i stanowi to pewien znak rozpoznawczy tego filmu. Przygotowano ją tak samo jak w poprzednim filmie i w zasadzie niczym szczególnym się nie różni. Nowe postacie zostały dopracowane w każdym szczególe. Najwięcej uwagi skupia na sobie Jessie. Genialnie wprowadzono także postać konserwatora zabawek, na którego patrzy się z zachwytem, gdy „leczy” Chudego. Doświadczać możemy całej gamy barw i różnych wspaniałych krajobrazów- choćby przykładowo widok miasta, itp. Do tworzenia kompozycji ponownie zatrudniono Randy`ego Newmana. Posłuchać możemy tych samych melodii a także utworów co w pierwszym filmie. Wciąż jednak pożałować można, że wszystkie piosenki, jakie słyszymy, zostały spolszczone.

    Wśród obsady dubbingującej film zauważyć można pewne zmiany. Co prawda Joanna Wizmur bardzo starała się, aby głosy te niewiele się od siebie różniły, ale słychać różnice.  I tak właśnie w polskiej wersji językowej zmieniono aktora podkładającego głos Buzzowi Astralowi, Bou oraz Cienkiemu. W pierwszym filmie Buzzem był Jerzy Dominik, natomiast w tym filmie zastąpił go Łukasz Nowicki. Jest to jedna z największych zmian, bo dotyczy jednej z głównych postaci. Najbardziej po uszach uderza zmiana aktorki, której głosem mówiła Bou. Wcześniej była to Edyta Jungowska, a teraz jest to też Edyta, ale Olszówka. Natomiast najtrudniej zauważyć chyba zmianę głosu Cienkiego, no chyba, że ktoś jest jego wielkim fanem. W poprzednim filmie był nim Krzysztof Krupiński, a w tym Mikołaj Muller. Oprócz zmian w stałej obsadzie mamy także nowe postacie oraz nowych aktorów, którzy użyczają im głosu. Jedną z najnowszych postaci jest Jessie – urocza kowbojka mówiąca głosem Izabelli Bukowskiej. Poza tym mamy także Pita – Witolda Pyrkosza, który to dopełnia cały gang Chudego. Ponadto pojawia się także odwieczny wróg Buzza Astrala – Imperator Zorg, który przemówił głosem Dariusza Odija. Bez względu na zmiany obsadzie, a także rozbudowie obsady można powiedzieć, że głosy nadal idealnie pasują do swoich postaci. No i najważniejsze jest to, że dialogi Elżbiety Łopatniukowej nie są specjalnie rażące i zniechęcające do oglądania filmu.  

    Ogólnie, „Toy Story 2” to całkiem udana kontynuacja pierwszego filmu. Nie jest może już tak fascynująca jak początkowo, ale twórcy starają się to nadrobić scenariuszem, a także moralizującą częścią tej opowieści. Wszystko to przedstawione zostaje w sposób sentymentalny, ale to nie na tym twórcy chcą skupić uwagę widza. Idealnie zrównoważono to humorystycznymi scenami i dialogami, a także pełnymi dynamizmu przygodami. Film ogląda się bardzo przyjemnie i z pewnością jest to idealny film dla całej rodziny na wspólny wieczór.