105. Pachnący demakijaż z SORAYA

105. Pachnący demakijaż z SORAYA

Witajcie!

Dziś trochę o kosmetyku, który towarzyszy mi przy demakijażu twarzy, zatem zapraszam do czytania i komentowania. Fakt iż otrzymałam kosmetyk za darmo, nie wpływa na rzetelność mojej opinii. O kim mowa:

Od producenta:

Skład:

Moja opinia:

Kosmetyk otrzymujemy w tubce o pojemności 150ml, zamykanej na tradycyjny "klik" za co plus, ponieważ nie trzeba odkręcać. Niestety i od razu minusik, za to, że opakowanie nie jest przezroczyste i z racji tego nie wiemy ile produktu nam pozostało.

 Nie wiem jak Wy ale przy tego typu produktach, lubię wiedzieć ile jeszcze mi go tam "siedzi". Przechodząc dalej - konsystencja jak sama nazwa wskazuje jest kremowa, nie za gęsta nie za rzadka, w sam raz. Idealnie można wydobyć na płatek potrzebną ilość preparatu i rozpocząć demakijaż. Przy czynności tej towarzyszy nam przepiękny jak dla mnie zapach, obawiam się, że właśnie przez niego zużywam produktu zdecydowanie za dużo, bo nie potrafię się powstrzymać. Krem radzi sobie z demakijażem twarzy całkiem nieźle, usuwa dobrze fluidy, pudry itp. Niestety nie polecam do demakijażu oczu, jego zastosowanie też nie jest od tego, szczypie w nie prze okrutnie (przynajmniej mnie). Dlatego i za to minimalny minusik, wolę jak w jednym produkcie mam możliwość zmycia całości, nie sięgając po dodatkowe.

A Wy miałyście, stosowałyście? Polecacie - a może macie własnych ulubieńców? :)Moja ocena :