Najlepsza wcierka na porost, czyli serum Babuszki Agafii

Najlepsza wcierka na porost, czyli serum Babuszki Agafii

Wszelkie przyspieszacze porostu

raczej słabo na mnie działają, dlatego kiedy dziewczyny pisały na blogach o wspaniałych

właściwościach serum Babuszki Agafii, szybko stało się ono przedmiotem moich

marzeń. Korzystając z promocji kupiłam je. ;)

Opakowanie: Wygodna w użyciu biała

butelka z atomizerem. Uważam, że atomizer jest najlepszą metodą aplikowania

wcierki, bo nie mam problemu z pokryciem całej skóry głowy produktem. Minusem

jest tylko to, że nie widać, ile kosmetyku zostało.

Zapach: Przyjemny, ziołowy.

Wydajność/cena: Za 150 ml

zapłacimy ok. 17 zł. Serum jest wydajne, nie zużyłam go wiele na pokrycie

skalpu jednorazowo, a w ciągu miesiąca psikałam nim głowę z 12 razy i jeszcze

sporo zostało.

Działanie: Z jednej strony

starałam się nie ‘napalać’, jednak z drugiej cicho liczyłam na to, że moje

włosy urosną więcej niż zwykle. Wcierkę stosowałam po każdym myciu (obecnie

włosy myję co 2 lub 3 dni) przez miesiąc. Jak wspomniałam wyżej, skalp psikałam

nim z 12 razy. Uważam, że to mało, a efekt przerósł moje najśmielsze

oczekiwania. Włosy urosły i to dużo! Pierwszy raz zaobserwowałam u siebie taki

przyrost po wcierce. Zwykle wynosił on tylko 0,5 cm, obecnie 3-4 cm. Dla

porównania dodaję zdjęcie z włosowej aktualizacji, bo serum zaczęłam stosować

równo ze zrobieniem lipcowego zdjęcia. ;)

Planuję zrobić sobie przerwę, a później stosować je jeszcze

miesiąc, żeby zobaczyć dalsze efekty i nadrobić podcięcie, które planuję w

najbliższym czasie.

Miałyście serum? Jak sprawdziło

się u Was?  

Pozdrawiam,J.